loadingimg

Wczytuję dane...
powrót do poprzedniej stronypoprzedni
następny
Nie trzymaj uchwytów bieżni!
średnia: 0.0  ocen: 0
  • Opis

Problemy wywoływane przez trzymanie się poręczy

  • Zamienia chodzenie w niby-chodzenie, a bieganie w niby-bieganie;
  • Wywołuje nieprawidłową postawę i złe ułożenie ciała;
  • Zmniejsza ilość spalanych kalorii;
  • Zmniejsza efektywność ćwiczeń ze wzniesieniem;
  • Nie pozwala pracować nad równowagą.


Niby-chód i niby-bieg na bieżni
Trenując na bieżni, trzymając za poręcze nigdy nie będziemy odwzorowywali prawdziwego chodu lub biegu. Niektórzy, nie ograniczają się wyłącznie do trzymania poręczy – wręcz lekko się dzięki nim unoszą, redukując wagę i ułatwiając sobie ćwiczenia. Podczas gdy nogi swobodnie sobie spacerują, barki są nienaturalnie wyginane, co może doprowadzić do ich nadwyrężenia. Zdarza się nawet, że robione są zbyt duże kroki, tułów nazbyt pochylony do przodu, a ręce ugięte w ramionach „przyspawane” do poręczy, przez co całe ciało bardzo się kołysze.
Wiele osób łapie również uchwyt z przodu, przez co z każdym krokiem szarpiemy ciało do przodu. Jakikolwiek typ chwytania eliminuje korzyści płynące z biegu lub chodu pod naturalnym obciążeniem. Po prostu – kołyszemy nogami.
Nawet trzymanie się jedną ręką wypacza efektywność treningu. Ponieważ odciążamy jedną część ciała, nawet jeśli trzymamy się poręczy naprzemiennie. Podobnie jest jeśli tylko „kładziemy” ręce na poręcze – to także zmniejsza efektywność treningu.
Nie oszukuj mięśni pleców – prostowniki grzbietu są odpowiedzialne za utrzymywanie prawidłowej pozycji podczas biegania, a także stabilizują nasz cały kręgosłup. Trzymanie się poręczy podczas ćwiczeń na bieżni, wyłącza go z pracy, przez co może być osłabiony. A to niedobrze, ponieważ, to jeden z naszych najważniejszych mięśni.

Trzymanie się poręczy powoduje wady postawy
Wysokie osoby, trzymające się poręczy podczas ćwiczeń na bieżni, mają tendencję do pochylania się, przez co mogą się nabawić wady postawy. Naturalnie nie dotyczy to wyłącznie wysokich – żaden lekarz zajmujący się wadami postawy nie zaleci ćwiczeń na bieżni z trzymaniem się poręczy, nawet 80-latkowi. Pomijając to – nieprawidłowa postawa nie sprzyja efektywnym ćwiczeniom chodu.
Opieranie się o rączki oducza Twoje ciało efektywnego chodu lub biegu. Nogi nie mogą być w pełni wyprostowane w momencie kontaktu stopą z pasem bieżni, dlatego też kroki stają się krótsze. Wtedy ćwiczący chce to natychmiast zrekompensować, niejako wymuszając dłuższe kroki, a to z kolei odbija się niekorzystnie na biodrach, powodując jednocześnie ryzyko wystąpienia powtarzających się urazów w tych okolicach. Ponadto zwiększając prędkość i trzymając za uchwyty możemy za bardzo podnieść sobie ciśnienie.

Trzymając poręcze spalasz mniej kalorii
Gdy ustawimy sobie program wymagający sporego wysiłku, komputer zacznie wskazywać ogromną ilość spalanych przez nas kalorii. Musimy jednak pamiętać, że program ocenia ilość spalanych kalorii wyłącznie na podstawie wybranego programu, a nie rzeczywiście spalonej ilości. Program zawsze pokaże taką samą ilość bez względu na ćwiczącego. Trzymanie uchwytów zdejmuje z naszych nóg znaczące obciążenie, co doprowadza do tego, że wyświetlany wynik spalanych kalorii jest daleki od tych, których się faktycznie pozbędziemy.
Chodząc lub biegnąc bez trzymanki spalimy ponad 20-25 więcej kalorii w tym samym czasie. Także nie spodziewaj się wielu spalonych kalorii nawet przy szybkim biegu i sporym nachyleniu. Mięśnie nóg są jednymi z większych w naszym ciele. Duże mięśnie spalają dużo kalorii. Pozbawiając je wysiłku, pozbawiasz się ogromnej ilości spalonych kalorii.

Nachylenie
Przypomnij sobie ostatnią wycieczkę w góry. Czego się trzymałeś wchodząc wyżej i wyżej? Właśnie. Dlatego też nie ma sensu trzymać się rączek przy korzystaniu z nachylenia.
Jeśli złapiemy się za przedni uchwyt, to nasze ciało odchyli się do tyłu tak, że będziemy stali prostopadle do nachylonego pasa bieżni. Jest więc to ten sam kąt, jak w przypadku chodzenia po poziomej powierzchni. Jednym słowem nachylając bieżnię o 5 poziomów, odchylasz się o 5 poziomów. Gratulacje: właśnie zniwelowałeś sens tego nachylenia!
Wyobraź sobie kogoś wspinającego się po górach: nogi są lekko ugięte w biodrach i w kolanach, a ciało pozostaje w pozycji pionowej. Teraz pomyśl o kimś, kto korzystając z nachylonej bieżni, jednocześnie trzyma poręcz – jego ciało odchyla się do tyłu, jakby był na nartach wodnych, a jego nogi są wyprostowane jak przy zerowym nachyleniu. A teraz najlepsze – nawet nachylając się w przód (wciąż trzymając się poręczy) nie naprawi się tego błędu, ponieważ zawsze będziesz się podciągał do przodu, nie tworząc warunków, jak przy wspinaczce. Natomiast trzymając boczne uchwyty odejmiesz zawsze jakiś ciężar, więc zapomnij także o tym. Trzymając się poręczy zawsze przegrywasz.
Poszukaj ścieżki z nachyleniem podobnym do tego, którego używasz na bieżni. Przejdź dystans podobny do tego, jaki robisz na bieżni, również z zachowaniem prędkości. Przekonałbyś się, że osoba ćwicząca na bieżni z rękoma przyklejonymi do uchwytów, przez 30 minut z prędkością 6 km/h i nachyleniem 12% - straciłaby oddech na tak samo nachylonej ścieżce już po dwóch minutach biegu z tą samą prędkością.

Równowaga
Cały czas poruszamy się w nierównych powierzchniach. Nasze stopy stykając się z jakąkolwiek powierzchnią przesyłają za pomocą nerwów sygnały do mózgu i tam, wszystko jest interpretowane, dzięki czemu wiemy po czym chodzimy, czy to asfalt, beton albo trawa. Mózg reagując na otrzymywane sygnały dostosowuje nasze ciało do poruszania się po konkretnych powierzchniach, tak byśmy nie upadali.
Trzymanie uchwytów podczas ćwiczenia na bieżni zakłóca te sygnały i obniża naszą koordynację. W skrócie: używanie rączek bieżni deaktywuje nasz naturalny system odpowiedzialny za koordynację.

Po prostu puść!
Zadaj sobie jedno pytanie: Na ile trzymanie uchwytów bieżni pozwoli Ci na uzyskanie lepszej wydajności w realnym świecie, gdzie zwyczajnie nie ma się czego złapać?

facebookNaszaKlasaMySpaceTwitter
Zobacz inne ćwiczenia i porady naszych ekspertów

BIEŻNIA